sobota, 28 kwietnia 2018

Pozwolić na samodzielność

Pozwolić dzieciom na samodzielność. Pozwolić, żeby robiły po swojemu. Pozwolić, żeby żyły tak, jak chcą.
Najstarsza umówiła się z koleżanką na nocowanie. Nie mogłam się powstrzymać, żeby nie pytać, czy spakowała piżamę? Kapcie? Ubranie na jutro? A potem zobaczyłam jej plecak. Ze stelażem :) Mam nadzieję, że szczotkę do zębów ma. I że je użyje.
Jedna córka poszła to dla równowagi przyszły trzy inne dziewczynki. Prawie Najstarsza ma dziś imieniny. Sama ułożyła treść zaproszeń, sama je napisała, sama rozdała koleżankom z klasy. Mamy pisały do mnie, żeby spytać, czy na pewno zapraszamy ;) Sama ułożyła menu: "Mamusiu, zrobisz nam placuszki kefirowe, popcorn i blok czekoladowy?" Skaczą teraz na trampolinie a Prawie Najstarsza pełni honory domu. Nie policzę, ile razy chciałam podpowiedzieć, żeby jednak zrobiła coś inaczej. I nie policzę, ile razy nie udało mi się powstrzymać. Ciągła lekcja wiary w kompetencje moich dzieci, w to, że dadzą radę bez mojego krążenia nad nimi jak matka-helikopter.
Z jednej strony trochę mi szkoda, lubię urządzać przyjęcia dla dzieci. dopiero co miałam w domu kilkoro czterolatków na szkoleniu jedi. Wymyśliłam im mnóstwo zabaw, przekąsek w kształcie mieczy świetlnych. A teraz mnie nie chcą, radzą sobie sami. I dobrze, i tak ma być.
Dzieci ćwiczą się w samodzielności. Matki ćwiczą się w pozwalaniu na nią. Dobrze byłoby zdążyć, zanim się zostanie babcią.


piątek, 27 kwietnia 2018

normalny psycholog

Jestem psychologiem, więc znam teorię. Jestem mamą, i to pięciorga młodych ludzi, więc znam praktykę. Czego? Tworzenia więzi, towarzyszenia w rozwoju, komunikacji, negocjacji, zarządzania czasem, organizacji. Jestem mistrzynią małej logistyki, jak wszyscy rodzice-taksowki. Bliskie są mi nurty rodzicielstwa bliskości i porozumienia bez przemocy.

Psychologiem jestem dłużej, mamą intensywniej. Z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi pracuję już kilkanaście lat, a nawet dłużej - jako drużynowa i animatorka. Wiedza psychologiczna pomaga mi być lepszą mamą. Bycie mamą, zwłaszcza wielodzietną, pomaga mi być lepszym psychologiem.

Skąd nazwa bloga? Jestem normalnym psychologiem - teorie weryfikuję w codzienności. Tego uczę moje dzieci i mogę nauczyć Ciebie. Poza tym lubię krzywą Gaussa :)